Trzy pakiety mentoringowe. Kurs online. E-book. Konsultacje 1:1, „ale tylko jak czas pozwala”. Webinar co dwa miesiące. Plus współpraca z dwiema markami w roli ambasadorki. Plus podcast.
Tyle pozycji w ofercie typowej ekspertki, która do mnie przychodzi.
Każda z nich z osobna ma jakiś sens. Razem składają się na coś, co nie ma żadnego.
I tu pojawia się odruch: trzeba wszystko ściąć. Wrócić do jednej rzeczy. Uprościć drastycznie.
Nie. To też jest błąd, tylko w drugą stronę.
Większość ekspertek ma chaos w ofercie. To nie znaczy, że trzeba wszystko ściąć.
To znaczy, że trzeba ściąć świadomie. A do tego potrzebujesz narzędzia, które pokazuje Ci, co ścinasz i po co.
Używam w swojej pracy jednej macierzy. Prosta, brutalna, działa. Każdy produkt w Twojej ofercie trafia do jednej z trzech kategorii. Nie ma czwartej. Nie ma „później zdecyduję”. Każdy produkt – gdzieś.
Produkty z dobrymi wynikami i jasną funkcją w lejku
Coś, co generuje przychód, ma stabilną konwersję, mieści się w Twojej pozycji i wyraźnie służy klientce na konkretnym etapie. Zostaje bez zmian.
Produkty, które zżerają czas bez wyniku
Coś, co prowadzisz z rozpędu, sentymentu albo dlatego, że „kiedyś działało”. Brak konwersji, słabe wyniki, pożera czas, który mogłabyś zainwestować w „zostaje”. Wychodzi z oferty.
Dobry pomysł w złej formie
Coś, co ma potencjał, ale jest za tanie, źle nazwane, w złym formacie, kierowane do złej grupy. Nie wyrzucasz — przerabiasz. Tu jest zwykle największy ukryty zarobek.
Trzy kryteria, żeby przypisać produkt do kategorii
Każdy produkt w Twojej ofercie oceniasz w trzech wymiarach. Każdy w skali 1–5:
Wymiar 1: Przychód. Ile realnie zarobiłaś na tym produkcie w ostatnich 6 miesiącach? Nie ile mogłoby zarobić, gdyby… Tylko ile zarobiło. 1 = grosze. 5 = jedna z głównych pozycji w przychodzie.
Wymiar 2: Czas. Ile godzin tygodniowo średnio kosztuje Cię ten produkt — z obsługą, marketingiem, dostawą? 1 = pożera nieproporcjonalnie dużo. 5 = bardzo efektywny czasowo.
Wymiar 3: Dopasowanie do pozycji. Czy ten produkt mówi do dokładnie tej samej klientki, do której mówi reszta Twojej oferty? 1 = zupełnie inna grupa. 5 = idealne dopasowanie.
Sumujesz. Maksimum 15 punktów.
- 12–15 punktów → ZOSTAJE. Produkt premium.
- 8–11 punktów → PRZEPAKOWUJĘ. Jest w nim potencjał. Trzeba dopracować jeden albo dwa wymiary.
- 3–7 punktów → WYCINAM. Bez sentymentów.
To nie jest skomplikowane. To jest brutalne, ale nie skomplikowane.
Cięcie oferty boli, dopóki nie zobaczysz, ile zarabia to, co zostaje.
Najtrudniejsza decyzja: co wyciąć z sentymentu
Większość ekspertek przy tym ćwiczeniu trafia na jeden szczególnie bolesny moment.
Jest produkt, który dostaje 5 punktów. Może 6.
To znaczy: wycinam.Ale to jest produkt, który zrobiłaś trzy lata temu. Włożyłaś w niego serce. Pierwsze klientki, pierwsze emocje, pierwsze referencje. „Jak ja to wyrzucę?”
Powiem to wprost: sentyment nie jest argumentem biznesowym. Sentyment jest podatkiem od strategii. Każda godzina, którą poświęcasz produktowi, który dostał 5 punktów, jest godziną zabraną produktowi, który mógł dostać 14.
Twój sentyment do tego produktu jest piękny i osobisty. Niech sobie zostanie — w sercu. W ofercie niech go nie będzie.
Pomocnicze pytanie diagnostyczne, jeśli widzisz w sobie opór: „gdybym zaczynała biznes dzisiaj, od zera, czy wrzuciłabym ten produkt do oferty?”
Jeśli odpowiedź to nie, masz decyzję.
Audyt 30-minutowy
Daję Ci konkretne narzędzie do zrobienia w tym tygodniu:
Twój audyt oferty
- Wypisz wszystkie produkty w ofercie, każdy w osobnym wierszu
- Oceń każdy w trzech wymiarach w skali 1–5: przychód, czas, dopasowanie do pozycji
- Zsumuj punkty dla każdego produktu (maks. 15)
- Przyporządkuj kategorię: 12–15 → zostaje, 8–11 → przepakowuję, 3–7 → wycinam
- Dla każdego „wycinam” ustal datę wycofania w ciągu 30 dni
- Dla każdego „przepakowuję” wypisz JEDEN konkretny element do zmiany
Case: pięć produktów → trzy
Coachka, o której pisałam w innym wpisie, po tym audycie miała wynik:
- 1 produkt z 14 punktami → zostaje (mentoring 3-miesięczny)
- 1 produkt z 9 punktami → przepakowuję (kurs online — podniosłyśmy cenę, zmieniłyśmy grupę docelową, zmieniłyśmy nazwę)
- 3 produkty z wynikami 4–6 → wycinam (e-book, pakiet mini, konsultacje 1:1 ad hoc)
Po trzech miesiącach zarabiała więcej, pracując o jeden dzień mniej.
Nie dlatego, że dodała nowy produkt. Dlatego, że odjęła trzy słabe i zainwestowała ich czas w jeden dobry.
To jest cała tajemnica cięcia oferty. Nie chodzi o to, żeby mieć mniej. Chodzi o to, żeby mieć rzeczy, które naprawdę działają.
Jeśli wiesz, że masz audyt do zrobienia
I jeśli wiesz, że sama tego nie zrobisz, bo sentyment, bo strach, bo „a co jeśli akurat ten…”, mam dla Ciebie miejsce, gdzie to jest pierwsze, co robimy.
Akademia Kreatorek Biznesu
W AKB audyt oferty robisz w drugim miesiącu, na żywo, ze mną. Razem przechodzimy przez każdy produkt, każdą decyzję, każdy sentyment. Dostajesz ramę, którą sama nie zrobisz. Plus grupę kobiet ekspertek na podobnym etapie, mentoring i dwie asystentki AI.
Sprawdź AKB →P.S. Jeśli chcesz zacząć sama — workbook Metoda 4 Cięć ma sekcję poświęconą audytowi oferty. Pytania diagnostyczne, plan na 48h. Bezpłatnie.
0 komentarzy